A tymczasem w Szwajcarii…

Czasem zdarza mi się również “telepatycznie” diagnozować auta 😉
W tym 3 BL MPS w ojczyźnie największych perełek polskich serwisów ogłoszeniowych – Szwajcarii, pomogłem znaleźć taki oto boost control selenoid…
Boost Control Selenoid

eko-tuning

Jako swego rodzaju nowość w ofercie pojawił się eko-tuning. Skierowany jest przede wszystkim do posiadaczy amerykańskiej wersji CX-7, chociaż mogą z niego skorzystać również właściciele europejskich wersji CX-7 oraz Speedów i MPSów nie szukający więcej mocy tylko poprawy ekonomii.

Ostatnie wieści od klienta mówią o obniżeniu zużycia paliwa w amerykańskiej wersji A/T AWD z ponad 20l/100 na 16,5l/100.
W przypadku MPSów “doniesiono” mi o różnicach na poziomie 2l/100km.

Oczywiście różnice te uzależnione są od stylu jazdy właściciela i nie zawsze osiągną 4l/100.

Skąd pomysł?

To zależy na co 😀

Pomysł na bloga wyniknął z nie do końca jak się okazało przemyślanego zakupu domeny bez hostingu strony.

Z kolei pomysł na własnoręczne strojenie samochodu ma nieco dłuższą historię, której początki sięgają tak naprawdę roku 2007 kiedy to z żoną wpadliśmy na szatański pomysł zmiany auta. Jako że to przydługa historia, skróćmy ją do tego, że po długim procesie tentegowania stanęło na tym, że kupujemy Mazdę 3 MPS. I to właśnie podstawowe założenia tego zakupu doprowadzają nas do miejsca w którym się znajdujemy… Bo uparliśmy się na nowe auto z gwarancją 🙁 A kurs $ był wtedy taki dobry 🙁 Trzeba było kupić wersję US albo iść za głosem serca i ściągnąć Mustanga GT 4.6 V8… To nie… uparliśmy się na nowego hothatcha i na dodatek z gwarancją… dziwadła… No nic, koniec końców Mazda 😀 A czemu to źle, że wersja europejska? Na pierwszy rzut oka, poza ceną zakup wersji eu ma same plusy: gwarancja, serwis… ha… ha… ha… no dobra, na mój serwis póki co nie mogę narzekać, ale z perspektywy czasu nie oszukujmy się, różnic między Speed3 a 3 MPS z punktu widzenia serwisowania jest tak mało, że nie ma o czym mówić. Ale wtedy o tym nie wiedzieliśmy. Wróćmy do plusów, nowe auto ze znaną przeszłością i to chyba tyle. Minusy pojawiły się później jak się okazało że tuning to choroba i albo się ją leczy (wie ktos może jak? 🙂 ) albo się przerabia kolejne auta… No i tu okazało się, że zakup Mazdaspeed3 byłby dużo rozsądniejszy. Bo jak zacząłem rozglądać się za miejscem gdzie mógłbym zrobić program to w Polsce nie dało się nigdzie… Najbliżej była Ukraina lub Włochy. Włochy kusiły turystycznie, Ukraina fachowością. Jak widać nie zdecydowałem się ani na to ani na to 🙂 A do wersji US kupuje się COBBa i problem z głowy 😛 Chyba, że ktoś nie chce sobie zawracać głowy to wtedy zapraszam do kontaktu 😉